Każda zmiana w naszym życiu,
niezależnie czy upragniona czy niechciana,
przynosi pozytywne skutki
jeśli tylko potrafimy z niej czerpać korzyści
~autor nieznany

Dobry rodzic – kto to taki?

Jeśli zapytamy wszystkich ludzi posiadających dzieci o to, czy chcą być dobrymi rodzicami, jestem przekonana, że wszyscy bez wyjątku odpowiedzą ‚tak’. Różnice pojawią się dopiero, gdy będziemy chcieli poznać sposób na osiągnięcie tego celu. Okaże się, że dróg jest niezliczenie wiele.

Jeśli zapytamy wszystkich ludzi posiadających dzieci o to, czy chcą być dobrymi rodzicami, jestem przekonana, że wszyscy bez wyjątku odpowiedzą ‚tak’. Różnice pojawią się dopiero, gdy będziemy chcieli poznać sposób na osiągnięcie tego celu. Okaże się, że dróg jest niezliczenie wiele. Stwierdzenie, że każde rodzicielskie postępowanie zakłada dobro dziecka jest podstawą myślenia chyba każdego rodzica. Warto jednak przyjrzeć się, co stoi za naszymi wyborami rodzicielskimi, czy są one efektem tylko naszych, niezależnych decyzji oraz jakie mogą przynieść efekty.

Alfie Kohn w swojej książce ‚Wychowanie bez kar i nagród’ pisze, że żaden z rodziców nie zasiadł na kanapie i świadomie podjął decyzję o krzywdzeniu swojego dziecka. Czasem zdarza się, że działając na rzecz naszego dziecka niechcący zadajemy mu ból. Zachęcam do rozpatrzenia naszych decyzji rodzicielskich, rozłożenia ich na czynniki pierwsze. W celu takiej analizy należałoby przypomnieć sobie również własne doświadczenia z okresu dzieciństwa, ale również przyjrzeć się sobie, swoim cechom oraz prawdziwym motywom swoich działań.

Czy uciszając dziecko, które głośno wyraża swoją złość, a nawet krzyczy i tupie w miejscu publicznym, robię to, dlatego że inni ludzie pomyślą sobie, że źle Je wychowałam i ocenią mnie jako złą matkę czy naprawdę uważam, że nie ma ono prawa do okazywania złości? A może zmęczenie i frustracja wywołały ukryte w mojej pamięci doświadczenia z dzieciństwa i obudziły schematy zachowania wykorzystywane przez moich własnych rodziców?

Warto zastanowić się nad zjawiskiem, które w psychologii nazywa się potrzebą aprobaty społecznej, chęci bycia postrzeganym jako osoba wartościowa i odpowiedzialna. Nie bez znaczenia ma również fakt bycia pewnym swoich decyzji. Asertywność w przyjmowaniu ‚dobrych rad’ od najlepiej znających się na wychowaniu koleżanek, cioć i babć może okazać się niezastąpiona. Jej brak powinien skłonić do rozmyślań o własnych granicach. Być może to z powodu braku pewności siebie i swoich decyzji rodzicielskich, sięgamy po rozwiązania, które nie są dla nas ani efektywne, ani odpowiednie. Zdarza się, że za naszymi decyzjami rodzicielskimi staje autorytet – często bywa nim lekarz, psycholog, terapeuta. Warto jednak pamiętać, że takie osoby mają jedynie doradczy głos w naszym życiu i jak wszyscy ludzie prezentują zróżnicowany poziom wiedzy, różne poglądy, umiejętności i wykształcenie.

Jednym ze znanych elementów, które wpływają na wybory rodzicielskie jest chęć poczucia kontroli, która najczęściej idzie w parze z lękiem przed porażką lub niepowodzeniem. To ta para właśnie często popycha rodziców do przyjmowania pewnych zasad wychowawczych do swojej rodziny, choć w rzeczywistości nie do końca w nie wierzą, źle się z nimi czują, ale nigdy do tej pory nie odważyli się je zmienić. Często dlatego, że nie pozwolili sobie spojrzeć w głąb siebie, by odnaleźć własne drogi prowadzące do ich dziecka. Wyprawa w głąb własnego umysłu pozwoli sprawdzić, które drogi mają swój początek w niezaspokojonych potrzebach, niespełnionych ambicjach, wspomnieniach z przeszłości czy lękach, a które zapoczątkowane są troską o dobro naszego dziecka.

Kontakt

503 560 368
telefoniczne potwierdzenie spotkania
PŁEĆ
WIEK
SZCZEGÓŁOWY OPIS PROBLEMU
TWÓJ E-MAIL
CZY KORZYSTAŁEŚ JUŻ Z POMOCY PSYCHOLOGA?
Kapitał Ludzki Narodowa Strategia Spójności
Unia Europejska Fundusz Społeczny

Wszelkie prawa zastrzeżone
FAMILION © Copyright 2013

Projekt i realizacja: logo
Agencja Interaktywna ILUSTE