Każda zmiana w naszym życiu,
niezależnie czy upragniona czy niechciana,
przynosi pozytywne skutki
jeśli tylko potrafimy z niej czerpać korzyści
~autor nieznany

Za mamusię, za Tatusia – czyli słów kilka o żywieniu

Jedzenie to przyjemność. Jedzenie to doświadczanie smaków, faktur, kolorów, ale również sposób na bycie razem przy posiłku. Jedzenie kojarzone jest zazwyczaj pozytywnie. Zdarza się jednak, że spędza sen z powiek rodzicom. Jedni nie śpią, bo ich dzieci nie chcą jeść, inni nie umieją zmienić nawyków żywieniowych swoich dzieci.

O tym, jak bardzo można skoncentrować swoje życie wokół jedzenia wiedzą Ci, którzy codziennie ‚walczą’, by ich dziecko zjadło śniadanie, obiad, kolację czy zdrową przekąskę. „Jeszcze jedna łyżeczka. ‚Za mamusię, za Tatusia’ – to tylko niektóre ze sposobów nakłaniania dziecka do spożycia posiłku, które i tak często spełzają na niczym. Z czasem posiłek, który jest przecież przyjemnością kojarzy się dziecku z męczarnią.

Rodzice zatroskani żywieniem swoich dzieci powinni zapoznać się z książką ‚Moje dziecko nie chce jeść’, autorstwa hiszpańskiego lekarza dr. Carlosa Gonzalesa, który namawia do cierpliwości i zaufania wobec Dziecka. Autor uważa, że dzieci doskonale sterują swoim odżywaniem, dobierając sobie produkty, których im aktualnie najbardziej brakuje. Na rodzicu natomiast spoczywa odpowiedzialność, by dziecko wybierało tylko spośród zdrowych i odżywczych produktów. Zwraca też uwagę, że dzieci okresowo stają się monotematyczne w kwestii wyboru potrwa – jedzą tylko makaron lub tylko naleśniki. Warto szanować tą wolę starając się podawać dzieciom zdrowe odpowiedniki np. pełnoziarnisty makaron czy makaron ryżowy czy też naleśniki z mąki orkiszowej bądź pełnoziarnistej.

Nie oznacza to, że nie mamy próbować rozszerzać repertuaru potraw lub produktów naszych dzieci – należy to jednak robić stopniowo i z wyczuciem, by w przyszłości oszczędzić dzieciom problemów związanych z zaburzeniami odżywiania. Warto najpierw opowiadać o nowych, niejedzonych dotychczas produktach, oglądać wspólnie bajki i książeczki. Wybrać się na zakupy, pozwolić dziecku wybrać produkty np. warzywa, potem wspólnie je umyć, kroić, dotykać, wąchać, a jeśli dziecko jest gotowe – próbować. Doświadczenie pokazuje jednak, że próbowanie przychodzi o wiele później – dlatego wraz z próbami warto uzbroić się w cierpliwość. Ten proces choć najczęściej żmudny, przynosi pozytywne rezultaty.

Rodzice, którzy są zaniepokojeni wąskim repertuarem produktów spożywanych przez swoje dzieci zachęcam (za dr. Gonzalesem) do wykonania badań krwi, które ostatecznie pokażą czy istnieją jakieś niedobory. Wówczas można przekonać się czy należy podjąć jakieś działania czy pozwolić dziecku na chwilowy brak urozmaicenia w jadłospisie.

Kontakt

503 560 368
telefoniczne potwierdzenie spotkania
PŁEĆ
WIEK
SZCZEGÓŁOWY OPIS PROBLEMU
TWÓJ E-MAIL
CZY KORZYSTAŁEŚ JUŻ Z POMOCY PSYCHOLOGA?
Kapitał Ludzki Narodowa Strategia Spójności
Unia Europejska Fundusz Społeczny

Wszelkie prawa zastrzeżone
FAMILION © Copyright 2013

Projekt i realizacja: logo
Agencja Interaktywna ILUSTE